
Transkrypcja materiału
„Gdy ogłoszono stan klęski żywiołowej…”
Gdy ogłoszono
stan klęski żywiołowej…
RÓŻNYMI drogami docierała wiadomość o ogłoszeniu stanu klęski żywiołowej. Telegram do Prezydium GRN, lub posterunku MO, wiadomość podana przez radio lub telewizję, codzienna prasa — jeżeli tylko mogła dotrzeć w dniach zadymki i ogromnych zasp śniegu. Kto żyw tylko, brał za łopatę i ruszał na drogę do akcji odśnieżania.
Dziś chcemy przedstawić niektóre gromady, które szczególnie wyróżniły się swą obywatelską i społeczną postawą. Tam nie trzeba było długo apelować i przekonywać. Każdy rozumiał, iż trzeba pomóc. Taką właśnie postawę wykazali mieszkańcy gromad:
Straduny, Sypanek Wielki i Suczki (pow. ełcki) Żabin i Baniele Mazurskie (pow. gołdapski), Prostki, Ruda, Osowiec i Bełda (pow. grajewski). Trzcianne, Wiskowate, Dolistowo i Jaświły (pow. moniecki). Zasłużyli na pełne uznanie.
Nie można natomiast pochwalić mieszkańców gromad Woszczele i Kaleczyn (pow. ełcki), Zytkiejmy (pow. gołdapski), Wąsosz i Szczuczyn (pow. grajewski), Dowońary i Kalinówka Kościelna (pow. moniecki). Tam właśnie tej społecznej pomocy było za mało, a za dużo natomiast opieszałości i oglądania się na innych. (?)
