
Transkrypcja materiału
SZCZUCZYN
STANISŁAW BORAWski, prezes GS-u:
– Produkujemy różne rodzaje oranżad, mandarynkę, wodę stołową. Rozlewamy też do butelek piwo. Jedna zmiana produkuje 3 tys. butelek, taka jest teoretyczna norma. Mieliśmy awarię, do tego przez kilka dni na parę godzin wyłączono elektryczność. W sumie produkcja była o wiele mniejsza. Uruchamiamy drugą zmianę, ale brakuje ludzi. Przeglądałem w Urzędzie Miasta listę osób poszukujących pracy, ale są tacy, że bałbym się ich wpuścić do rozlewni, bo mi piwo wypiją.
Urządzenia wytwórni są wysłużone. Czekamy na dokumentację, bo jest już u nas na placu automat do kapslowania, myjka tunelowa do butelek. Na razie używamy kapslownicy nożnej. Jest mało skuteczna i klienci mają do nas pretensje, że z nieszczelnych butelek uciekają bąbelki.
rekordy komiczne
Oto najstarszy szczuczyński rozwoziciel chleba: pojazd ma niezawodny, bo nie psujący się i nie wymagający paliwa.
