
Transkrypcja materiału
„Z OBIEKTYWEM po grodzie nad Wissą”
Nasz fotoreporter wybrał się do Szczuczyna. Zobaczył tam wiele ciekawych zmian, które zachodzą w prastarym miasteczku położonym nad rzeką Wissą. Przede wszystkim na każdym kroku rzucają się w oczy porządki. Wszystkie ulice otrzymały chodniki. A warto wiedzieć, że zaraz po wyzwoleniu tylko jedna ulica w Szczuczynie, a mianowicie Łomżyńska, posiadała po obu stronach chodniki, pozostałe natomiast przypominały raczej polne dróżki.
Pięknie wygląda ulica Kilińskiego. Wszystkie posesje mieszczące się przy tej uliczce otrzymały kolorowe płoty. W przyszłym roku — jak nas poinformował przewodniczący Prezydium MRN, Kazimierz Zdańkowski — przewiduje się porządkowanie posesji przy innych szczuczyńskich ulicach. Na Placu Tysiąclecia zobaczyliśmy ładny, duży parking, który w czynie społecznym wykonali mieszkańcy grodu założonego przez podkanclerzego Stanisława Szczukę.
Następnie udaliśmy się do parterowych baraczków, w których następnych 46 kobiet uczy się plecionkarstwa. Szkolenie prowadzi p. Kazimiera Zdańkowska. Pomyślnie rozwija się zakład należący do Białostockich Zakładów Galanteryjno-Skórzanych, w którym kobiety sposobem chałupniczym wyrabiają z wikliny i plastyków piękne koszyczki. Prawdopodobnie powędrują one także na eksport do Związku Radzieckiego i Kanady.
Od nowego roku rozpocznie w Szczuczynie działalność Spółdzielnia Usług Wytwórczych, która będzie produkować materiały budowlane (belki, pustaki, trylinkę, cembrowiny, płyty chodnikowe). Przewiduje się także dalszą rozbudowę POM-u. Wytwórni Mydła należącej do Spółdzielni Inwalidów im. Świerczewskiego. W Szczuczynie powstała także spółdzielnia mieszkaniowa (filia grajewskiej), która rozpocznie w przyszłym roku budowę pierwszego bloku.
A więc w Szczuczynie coś się zmienia... (ś)
